Jak sport przekłada się na zdrowie i finanse

Jak sport przekłada się na zdrowie i finanse
Jak sport przekłada się na zdrowie i finanse

W dzisiejszym wpisie przedstawię, jak sport przekłada się na zdrowie i finanse. W obecnym pędzącym świecie trudno nam znaleźć motywację do uprawiania sportu i zapominamy, jak kluczowe znaczenie ma utrzymanie własnego ciała w odpowiedniej formie. Nie uświadamiamy sobie, jak bardzo sprawność fizyczna i zdrowie z tym związane przekładają się na długoterminowy sukces, zadowolenia z życia, a także na aspekt finansowy – możliwość zarabiania pieniędzy, oszczędzania na wydatkach związanych ze zdrowiem (lekarze, leki), aż po możliwość uzyskania korzystniejszej oferty na ubezpieczenie na życie.

Większość aspektów istotnych w sporcie, również tym uprawianym amatorsko, można bezpośrednio odnieść do budowania własnego potencjału finansowego. Począwszy od znalezienia motywacji , poprzez konsekwencję w działaniu w obranym kierunku, aż po umiejętność utrzymania formy w momencie dotarcia do wyznaczonego celu.

Dlaczego nie uprawiasz sportu

Kiedy zadaję takie pytanie najczęściej pojawia się kilka odpowiedzi:

  • Nie mam czasu
  • Chciałbym, ale nie znajduję w sobie motywacji
  • Wolę poświęć wolny czas dzieciom
  • Gdy wracam do domy po pracy, nie mam już ochoty nic robić
  • Nie lubię uprawiać sportu

Cóż, w zasadzie każdy z nas może się z czystym sumieniem powołać na większość przytoczonych argumentów, ale czy to zwalnia nas z odpowiedzialnego podejścia do tej kwestii? Spójrz na to z innej strony – robisz z pewnością wiele rzeczy, których biorąc pod uwagę wymienione argumenty, robić nie powinieneś.
Na przykład praca zawodowa. W zasadzie wszystko się zgadza – zajmuje ci cenny czas, nierzadko nie masz motywacji do spędzenia kolejnego dnia w biurze, być może wolałbyś spędzić ten czas z dziećmi. Być może wstajesz rano i naprawdę nie masz ochoty iść do pracy, może też po prostu jej nie lubisz..

A jednak idziesz, pracujesz i nieczęsto zastanawiasz się dlaczego to robisz.

Dlaczego nie podejść do sportu w sposób analogiczny?

Jakie argumenty mnie przekonują

  • Sport działa niesamowicie kojąco na codzienną gonitwę myśli i stres. Daj swojemu mózgowi odpocząć od nieustannego przetwarzania kolejnych scenariuszy. Uprawiając sport niepostrzeżenie uspokoisz własne emocje, skupisz się na np. własnym oddechu i nie będziesz myśleć o niczym innym. Jak dla mnie jest to bezcenny aspekt sportu. Będą aktywnym menedżerem często miałem wrażenie, że nie jestem w stanie powstrzymać mózgu pracującego na najwyższych obrotach, nie tylko w pracy, ale także poza nią. W sporcie odnajduję chwile prawdziwego, głębokiego relaksu i wytchnienia.
  • Osoby aktywnie uprawiające sport znacznie mniej chorują. Czy wiesz, że uprawiając sport kilka razy w tygodniu przez jedną godzinę, możesz w ogóle nie chorować na takie przypadłości jak przeziębienie, czy grypa? Organizm będący w trybie treningowym wytwarza tak dużo przeciwciał, że po prostu zwykłe wirusy nie są w stanie zrobić na nim wrażenia.
  • Jeżeli kiedykolwiek uprawiałeś sport to znasz uczucie emocjonalnego haju jaki daje wydzielająca się po treningu endorfina. A czy wiesz, że endorfina ma działanie przeciwlękowe, antydepresyjne i przeciwbólowe? Jeżeli jeszcze nie udało ci się tego doświadczyć to bardzo polecam, jest to jedyne w swoim rodzaju uczucie.
  • Nie istniej lek, który byłby w stanie zastąpić aktywność fizyczną. Spektrum pozytywnego oddziaływania ruchu jest ogromne. Można powiedzieć, że nie masz wyjścia i realnej alternatywy dla własnej aktywności. Zdrowe odżywianie, sen i inne przejawy dbałości o siebie nie są w stanie zastąpić ruchu.
  • Być może kiedyś marzyłeś o tym, aby uprawiać jakąś dyscyplinę sportu i nigdy nie odważyłeś się spróbować i sprawdzić jak to jest. Dla mnie osobiście były to sztuki walki. Zawsze chciałem uprawiać tego typu sport, ale jako nastolatek nie miałem takiej szansy. W wieku dwudziestu kilku lat z przyjemnością zacząłem realizować swoje marzenia i do dzisiaj aktywnie działam między innymi na tym polu.

Być może dla ciebie przekonujące będą inne zalety

  • Jeżeli jesteś osobą, która chce wzmocnić pewność siebie, sport jest zdecydowanie dobrą drogą. Jest to ważna cecha osobowości, która przyczynia się do odnoszenie sukcesów również w poza sportowych aspektach życia.
  • Wygląd. Dla mnie osobiście argument drugorzędny i konsekwencja aktywności fizycznej. Niemniej myślę, że wiele osób może odnaleźć w tym dużą motywację.

Jak pokonać podstawowe przeszkody

W jaki sposób ja sobie radzę, starając się wygospodarować czas na sport między 4 a 6 razy w tygodniu, pracując na etacie i posiadając trójkę dzieci wieku od 5 do 11 lat. Przyznasz zapewne, że to całkiem sporo. Być może nawet popukasz się w czoło twierdząc, że jest to niemożliwe do pogodzenia bez uszczerbku dla innych aspektów życia.

Oto lista moich trików:

  • Nastawienie. Prawda jest taka, że masz czas na to, co jest dla ciebie ważne. Jeżeli masz wewnętrzne przekonanie, że sport jest istotny w twoim życiu, znajdziesz na niego czas.
  • Uprawiam sporty, które mogę robić w każdej chwili oraz jak najbliżej domu (a nawet po prostu w domu). Na przykład bieganie. Właściwie w każdej chwili możesz założyć buty sportowe i wyjść pobiegać w pobliżu swojego miejsca zamieszkania jak również będą np. w delegacji. W zasadzie nie ma tutaj ograniczeń w postaci pory dnia, pory roku, pogody, kompanów itd. Innymi przykładami tego typu sportu jest np. jazda na rowerze czy pływanie na basenie (jeżeli akurat niedaleko masz basen).
  • W rezerwie trzymam aktywności, które mogę uprawiać w domu. Na przykład zestaw: pompki-przysiady-brzuchy-podciąganie na drążku. Zrobienie takiego zestawu rezerwuję sobie na sytuacje, kiedy wracam późno do domu, nie mam już szans wykonać innych aktywności lub kiedy chcę zaoszczędzić czas i jednocześnie być w domu z rodziną, a z drugiej strony zrobić wartościowy trening. Sprawdza się nawet w sytuacji wspólnego oglądania filmu.
  • Warto mieć pewne aktywności ustalone z góry, np. raz w tygodniu zajęcia indywidualne z trenerem. Staniesz na głowie, aby chociaż ten jeden raz podporządkować swoje obowiązki zawodowe i rodzinne temu, aby pojawić się na zajęciach.

Jak szukam motywacji i ją podtrzymuję

  • Nie szukam motywacji u innych osób. Nie umawiam się z innymi na uprawianie danego sportu. Jeżeli już, informuję znajomych, że za pół godziny idę biegać, pływać czy jeździć na rowerze i zapraszam do towarzyszenia. Nigdy nie liczę i nie czekam na zaproszenie. Jeżeli się trafi, to super, ale nie uzależniam od tego swojego treningu. Z doświadczenia wiem, że taka grupa ludzi, którzy mają się nawzajem motywować, z czasem przeradza się w grupę demotywacji. Jedni przerzucają na drugich to, że założony plan treningowy nie jest realizowany. Rób swoje, a jeżeli ktoś się do ciebie dołączy, doceniaj.
  • Korzystam z kilku aplikacji na smartfona (np. Strava, czy serii Zen Challenge). Zarówno takich, które poprowadzą domowy trening, jak i takich, które zarejestrują wykonywane aktywności, dając możliwość śledzenia postępów i przekraczania kolejnych, własnych ograniczeń. Dla mnie jest to bardzo motywujące, gdy mogę zobaczyć dane z własnych treningów i obserwować wzrost wydolności, szybkości i innych parametrów istotnych w danej dyscyplinie.
    Mam świadomość, że osiągnięcie poziomu nawet zaawansowanego amatora, nie będzie na ten moment możliwe, ze względu na przykład na wiek i ilość innych obowiązków. Dlatego punktu odniesienia szukam zawsze w swoich własnych wynikach.
  • Miło jest uczestniczyć w zawodach w dyscyplinie, którą uprawiasz. Jeżeli dopiero zaczynasz, frajda z samego udziału jest wystarczającą nagrodą. W kolejnych krokach, kiedy jesteś w stanie pokonywać własne ograniczenia i poprawiać swoje wyniki dostajesz gratis dodatkową porcję motywacji.
  • Warto poświęcić odrobinę czasu na zgłębienie wybranej dyscypliny. Wybierz najbardziej dostępne i najprostsze źródła – blogi sportowe, youtube, gazety. Z czasem większa wiedza zacznie procentować, a temat na tyle będzie zajmował twoją uwagę, że autentyczne zainteresowanie i chęć praktykowania pojawi się automatycznie.

Co jeszcze możesz zrobić dla utrzymania motywacji:

  • Nie trać zapału, jeżeli na początku nie udaje ci się zrealizować założonego planu (np. uprawiania sportu dwa razy w tygodniu). Jeżeli tak się zdarzy skupiaj się zawsze na kolejnym dniu lub tygodniu, kiedy możesz zrealizować swój plan, zamiast rozpaczać i analizować co poszło nie tak.
  • Osobiście nie mam żadnego konkretnego planu, jeżeli chodzi o zajęcia sportowe. Po prostu mam założenie, że każdego dnia uprawiam jakiś sport. W praktyce wychodzi z tego realnie 4-6 razy w tygodniu, co jest, w mojej opinii, świetnym wynikiem.
    Przyjmuję założenie, że uprawiam sport w każdym możliwym momencie, nie odwołując się do żadnego planu, po prostu pełna elastyczność. Jeżeli wiem, że danego dnia będą miał zajęty wieczór staram się coś zrobić rano. Jeżeli nie mam takiej możliwości bezpośrednio po pracy, działam gdy dzieci pójdą już spać (np. po godz. 21). Jeżeli z jakiegoś powodu okazuje się, że mam wolną godzinę, po prostu działam.
  • Dobrze jest wybrać sport, który podoba ci się z jakiegoś względu. Jeżeli naprawdę nie jesteś w stanie wskazać nawet jednej dyscypliny, wybierz tą najbardziej dla ciebie dostępną i najmniej kłopotliwą. Być może na początek mogłoby to być bieganie? Nie potrzebujesz w zasadzie niczego kupować, wystarczy założyć jakiekolwiek buty sportowe i wybrać się na krótką przebieżkę. Ja swoją przygodę z bieganiem trzy lata temu zacząłem w starych butach do tenisa. Obiecałem sobie, że dopiero po ukończenie półmaratonu kupię sobie jakieś buty do biegania z prawdziwego zdarzenia. Nie musisz działać aż tak „ekstremalnie”. Pokazuję tylko, że ograniczenia są tworzone przez nasz umysł. Będzie on za wszelką ceną będzie bronił się przed czymkolwiek nowym, zmianą dotychczasowych przyzwyczajeń, dodatkowym wysiłkiem.

Koszty zaniedbania

Jeżeli monitorujesz swoje wydatki to zapewne wiesz, że co roku zostawiasz w aptece co najmniej kilkaset złotych lecząc przeziębienia czy grypę.  Jeżeli nigdy nie zrobiłeś takiej weryfikacji to przerwij czytanie i spójrz na wartość transakcji w aptekach za ostatnie 12 miesięcy. A następnie wyobraź sobie, że mógłbyś zaoszczędzić np. 2/3 z tych wydatków. Pieniądze to tylko początek. Pamiętasz zapewne jak się czujesz, gdy na przykład na jesieni dopada cię przeziębienie. Ile tygodni nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować, zawalasz swoje obowiązki i pracujesz na „pół gwizdka”. Twój organizm ucieka w chorobę, aby zwolnić i się zregenerować. Nie uprawiając aktywności fizycznej, nie dajesz mu możliwości samodzielnej obrony.

Wspomniałem na samym początku o płynącej z uprawiania sportu korzyści polegającej na niższej składce z tytułu ubezpieczenia na życie. W przypadku ubezpieczeń na większe kwoty, ubezpieczyciele będą oczekiwali szerokiego badania określającego twój stan zdrowia na moment przystąpienia do ubezpieczenia. Skutkiem braku uprawiania sportu może być podwyższona składka. Na przykład ze względu na parametry wydolności serca nawet nieznacznie odstające od wymaganej średniej. Sam osobiście spotkałem się 10 lat temu z taką sytuacją, gdy zacząłem ubezpieczać swoje życie. Mi dało to wtedy mocno do myślenia. Może nie chcesz uprawiać sportu, może nie przepadasz za aktywnością fizyczną, a może jednak powinieneś postawić sobie inne pytania, nie dlaczego chcesz lecz dlaczego musisz.

Podsumowanie

Na sam koniec proponuję ci chwilę zabawy. Przeczytaj jeszcze raz niniejszy post i w miejsce słów sport, wysiłek fizyczny czy aktywność fizyczna podstaw takie wyrazy jak oszczędzanie, poszukiwanie źródeł zwiększenia zarobków itd. Ciekawy efekt, prawda?

Czy przypadkiem nie te same zasady rządzą oboma obszarami?

Dziękuję ci za przeczytanie do końca. Jeżeli masz jakiś komentarz, śmiało podziel się swoimi przemyśleniami pod postem.

M

5 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like