Zarządzanie przez cele w oszczędzaniu

Zanim zabierzesz się do oszczędzania na bazie planowania i analizy pełnego budżetu osobistego, możesz zastosować uproszczoną metodę. Może ona okazać się na początek wystarczająco skuteczna. Jest to zarządzanie przez cele w oszczędzaniu.

Niniejszy artykuł jest kontynuacją wpisu Zbilansowany budżet osobisty. Przedstawiłem w nim prostą metodę na sprawdzenie, czy i ile jesteś w stanie zaoszczędzić.

Od czego zacząć

Ustalasz sobie cel, na przykład że zaoszczędzisz kwotę X z uzyskanych dochodów w określonym czasie (np. w horyzoncie rocznym). Na tym etapie nie musisz decydować w jaki sposób to zrobisz. Najprostszym sposobem będzie podzielenie docelowej kwoty X (np. 12.000 zł), na okresy miesięczne – w tym przypadku, comiesięczne oszczędności w kwocie 1.000 zł przełożą się na 12.000 zł z skali roku.

Krok drugi – zakładasz dodatkowe konto w swoim banku (najczęściej bezpłatnie) i przelewasz tam co miesiąc 1.000 zł. Możesz również pokusić się o zautomatyzowanie tego procesu i ustawić stałe zlecenie przelewu między kontami, najlepiej tuż po miesięcznej wypłacie. Dodatkowo fajnie zadbać, żeby było to konto oszczędnościowe, a środki na nim jakkolwiek oprocentowane, aby te z trudem odłożone pieniądze, choć trochę pracowały.

Pozostałymi na podstawowym rachunku środkami możesz dysponować dowolnie, niczego nie planując i nie rozliczając się z tego co wydajesz.

Zakręty na prostej drodze do oszczędzania

Rzeczywistość nie wygląda jednak tak, że każdy miesiąc jest identyczny i w każdym będziesz w stanie zaoszczędzić równo taką samą kwotę. Wydatki mają swoją sezonowość i musisz sobie z tym jakoś poradzić. Na przykład – wakacje, ferie, wydatki na wyprawkę szkolną dla dziecka i tym podobne.

Oczywiście na to też jest rozwiązanie!

Zakładasz kolejne subkonto o nazwie wydatki sezonowe (w moim banku subkonta są darmowe).

Jak to działa?

Załóżmy, że jedynym twoim wydatkiem sezonowym są letnie wakacje w Mrzeżynie, kosztujące 6.000 zł. Oznacza to, że w każdym z 12 miesięcy musisz odłożyć 500 zł (12 x 500 = 6.000 zł).

Nic prostszego – na subkonto wydatków sezonowych co miesiąc musisz przelewać 500 zł. Jednak zakładając, że wydatek ten poniesiesz w pełni w lipcu, przez 6 poprzedzających go miesięcy uzbierasz połowę tej kwoty (6 x 500 zł = 3.000 zł). Oznacza to, że zabraknie ci drugiej połowy środków na ten wydatek.

Brakującą kwotę „pożyczasz” z subkonta oszczędnościowego. Na koniec roku na subkoncie wydatków sezonowych, będziesz mieć uzbierane 3.000 zł (za okres lipiec-grudzień), które również będą stanowiły twoje oszczędności.

Zilustruję jak to wygląda:

Zarządzania przez cele w oszczędzaniu

Od stycznia do czerwca nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Subkonto oszczędnościowe rośnie o 1.000 zł co miesiąc, a subkonto wydatków sezonowych o 500 zł.

W lipcu (załóżmy 1 lipca) wydajesz 6.000 zł na wczasy w Mrzeżynie. 3.000 zł bierzesz z subkonta wydatków sezonowych czyszcząc je do zera. Drugie 3.000 zł weźmiesz z subkonta oszczędnościowego (na którym pozostanie jeszcze drugie 3.000 zł). Na koniec lipca, do zerowego salda na subkoncie wydatków sezonowych, dojdzie kolejne 500 zł nowych oszczędności. Natomiast na subkoncie oszczędnościowym po wpłacie kolejnej transzy oszczędności w comiesięcznej kwocie 1.000 zł, zobaczysz kwotę widoczną na ilustracji – 4.000 zł.

Na koniec roku widzisz na jednym subkoncie 9.000 zł a na drugim 3.000 zł, czyli razem 12.000 zł, co oznacza realizację założonego celu.

Dla porządku, na koniec roku możesz przelać je na subkonto oszczędnościowe, gdzie zobaczysz okrągłe, zaplanowane wcześniej, 12.000 zł.

Zalety uproszczonego modelu oszczędzania

Pierwszą i najważniejszą zaletą jest oczywiście jego prostota i oszczędność czasu.

Druga to skuteczność. O ile działasz z wystarczająco dużą determinacją, będziesz w stanie osiągnąć postawione cele, lub bardzo się do nich zbliżyć.

…niestety ma on też swoje wady

  • Bez odpowiedniego planowania możesz być dosyć często zaskoczony dodatkowymi, nieprzewidzianymi wydatkami, których nie będziesz w stanie pokryć z subkonta wydatków sezonowych. Częściowym rozwiązaniem będzie solidna analiza wydatków z przeszłości (o tym w osobnym wpisie na temat prowadzenia pełnego budżetu osobistego).
  • Bez szczegółowej analizy nie będziesz w stanie zidentyfikować obszarów w których możesz zaoszczędzić, a także tych, które w kolejnym okresie mogą wiązać się z wydatkami większymi od dotychczasowych. To chyba największa wada takiego uproszczonego rozwiązania.

Podsumowanie

Do rozpoczęcia oszczędzania i budowania potencjału finansowego możesz użyć tej prostej, choć nie idealnej techniki. Mimo wszystko robisz pierwszy, bardzo istotny krok w kierunku świadomości, ile tak naprawdę jesteś w stanie zaoszczędzić i faktycznie zrealizować swoje plany w tym zakresie.

Rozwinięciem tej prostej techniki będzie model budżetu osobistego, który wymaga znacząco większego zaangażowania z twojej strony. Niemniej pozwoli ci on wypracować dużo lepsze efekty.

Michał z ZarabiajOszczędzajInwestuj

Total
2
Shares
2 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like