Zbilansowany budżet osobisty

zbilansowany budzet domowy
zbilansowany budzet domowy

Budżet osobisty, czyli planowanie wpływów i wydatków twoich, lub twojej rodziny, wraz z późniejszą analizą jego realizacji to absolutny fundament optymalizacji kosztów, oszczędzania i budowania potencjału finansowego. Zbilansowany budżet osobisty – to taki, który pozwala ci na regularne oszczędzanie i inwestowanie.

Przymierzając się do wpisu na temat budżetu osobistego z prawdziwego zdarzenia, pomyślałem że powinienem zacząć od czegoś prostszego. W dzisiejszym wpisie przekonam cię do sprawdzenia, czy twój budżet osobisty się bilansuje. Myślę, może skłoni cię to do głębszego zainteresowania się tematem i będzie skuteczną zachętą do stworzenia prawdziwego budżetu.

Zbilansowany budżet osobisty, czyli jaki?

To proste. Jeżeli twoje wydatki nie są większe od dochodów, oznacza to że twój budżet (a raczej jego wykonanie) w analizowanym okresie, jest zbilansowany. Spójrz na poniższy zapis:

Dochody ≥ Wydatki

Czy da się to łatwo sprawdzić?

Możesz przekonać się o tym w bardzo łatwy sposób. W najprostszej wersji wystarczy porównać bilans otwarcia środków pieniężnych w danym okresie (na przykład roku), z bilansem zamknięcia.

Jeżeli na przykład, na dzień 1 stycznia 2018 roku suma twoich środków pieniężnych (konto bieżące, oszczędnościowe, itp.) wynosiła 5.000 zł, a na dzień 31 grudnia 2018 roku – 15.000 zł to udało ci się zaoszczędzić 10.000 zł (15.000 zł – 5.000 zł).

Robiąc tak banalne sprawdzenie jesteś w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, w jakim stopniu twoje finanse osobiste pozostają zbilansowane i czy umożliwiają ci zaoszczędzenie jakichkolwiek kwot.

Dlaczego warto sprawdzić to w dłuższej perspektywie?

Na potrzeby tak uproszczonego ćwiczenia polecam ci weryfikację okresów rocznych. Analizując cały rok jesteś w stanie uchwycić różnego typu wydarzenia, które mają charakter sezonowy. Będą to na przykład: wyjazd na wakacje, czy narty w trakcie ferii zimowych. Część wydatków ma taki właśnie charakter i spojrzenie na jeden miesiąc, czy nawet kwartał, może doprowadzić cię do błędnych wniosków.

Nie musi to być jednak rok kalendarzowy. Równie dobrze możesz przeanalizować po prostu ostatnich 12 miesięcy.

Skoro już wiesz, jak można w prosty sposób zweryfikować swoją zdolność do oszczędzania, zachęcam cię do przerwy w czytaniu. Spisz sobie w Excelu lub wręcz na kartce dwa salda (otwarcia i zamknięcia 12 miesięcznego okresu). Następnie oblicz przyrost (lub spadek) twoich oszczędności w analizowanym okresie.

Wynik, którego się nie spodziewasz

Myślę, że wynik cię zaskoczył. To normalne, jeżeli nie przygotowujesz swojego budżetu i nie analizujesz jego wykonania. Najczęściej w takim przypadku nie mamy świadomości, jak dużo pieniędzy wydajemy.

Jeżeli wynik tej prostej kalkulacji wskazuje, że udało ci się zaoszczędzić, to świetnie. Teraz podziel kwotę otrzymanych oszczędności przez 12 (zakładając, że analizujesz okres 12 miesięczny). To kwota twoich średnio miesięcznych oszczędności. Zapewne, jak większość osób wykonujących to ćwiczenie po raz pierwszy, będziesz zdumiony, jak niewiele jesteś w stanie zaoszczędzić.

Doprecyzowanie wyniku

Aby wyniki tego ćwiczenia były bardziej prawidłowe powinieneś zastanowić się jakie korekty musisz wykonać. Oto lista kilku punktów, na bazie której będziesz w stanie przygotować własne, właściwe dla twojej sytuacji.

Korekta o zdarzenia jednorazowe

Wydatki i wpływy związane ze zdarzeniami jednorazowymi należy wyłączyć z analizy. Może to być na przykład zakup lub sprzedaż nieruchomości, samochodu, itp.
Dla przykładu: jeżeli stan twoich środków pieniężnych w ciągu 12 miesięcy wzrósł o 10.000 zł, co wynikało ze sprzedaży twojego starego samochodu (np. za 12.000 zł), to oznacza, że tak naprawdę, po wyłączeniu tego jednorazowego zdarzenia twoje oszczędności spadły o 2.000 zł (10.000 zł – 12.000 zł = -2.000 zł).

Korekta wynikająca z wyceny aktywów

Jeżeli w trakcie roku inwestujesz w aktywa, których cena ulega istotnym zmianom – np. akcje na giełdzie, to warto przyjąć ich wartość na poziomie ceny zakupu. Na przykład:

Jeżeli saldo konta na dzień 1.1.2018 wynosiło 5.000 zł, a na dzień 31.12.2018 suma oszczędności zamykała się kwotą 17.000 zł, to mogłoby się wydawać, że oszczędności wzrosły o 12.000 zł (17.000 zł – 5.000 zł)

Jeżeli jednak saldo oszczędności na 31.12.2018 składało się z 10.000 zł gotówki oraz 7.000 zł aktualnej wartości inwestycji w akcje spółek giełdowych, to wyliczenie zaoszczędzonej kwoty powinieneś skorygować. W przypadku, gdy w trakcie roku kupiłeś akcje za 5.000 zł, a ich wycena wzrosła do 7.000 zł, to o ten wzrost wartości (o 2.000 zł) powinieneś skorygować wynik kalkulacji oszczędności. Zatem w tym okresie oszczędności wyniosły nie 12.000 zł, lecz jedynie 10.000 zł.

Wzrost wartość wyceny aktywów nie powinien być brany do oszacowania wypracowanych w danym roku oszczędności. Co innego, kiedy sprzedasz te akcje i wzrost wartości zostanie faktycznie zrealizowany, a pieniądze ze sprzedaży wpłyną na twoje konto.

Dlaczego właśnie w ten sposób proponuję podejść do tego zagadnienia?

Wartość aktywów inwestycyjnych może w krótkim czasie ulegać dużym wahaniom wartości, zarówno in plus jak i in-minus. W przytoczonym przykładzie nie wyłączając tego wpływu możesz dojść do błędnego wniosku, że faktycznie zarobiłeś dodatkowe 2.000 zł. Na początku kolejnego okresu wartość tych akcji może spaść i twoje wirtualne oszczędności (z wyceny), po prostu wyparują.

Innymi słowy dochód, który nie został zaksięgowany na twoim koncie jako zrealizowany, nie powinien być brany pod uwagę.

Podobnej korekty musisz dokonać, jeżeli część swoich oszczędności inwestujesz np. w waluty obce, złoto, itp.

Należne, a niezapłacone podatki

Chodzi o podatki które zapłacisz dopiero w kolejnym roku (w rocznym rozliczeniu PIT).

Na przykład przy sprzedaży akcji na giełdzie, podatek od zysku wypracowanego na danej transakcji płacisz w kolejnym roku kalendarzowym (do 30 kwietnia). Warto w tym przypadku uzyskane zyski ze sprzedaży akcji skorygować o należny podatek. Co prawda nie jest on jeszcze zapłacony, ale jest związany z tymi, zrealizowanymi już zyskami (19% zysku).

Jak identyfikować potencjalne korekty?

Powyższe przykłady, to główne, ale nie jedyne korekty, które powinny zostać wprowadzone w twojej kalkulacji. Mam nadzieję, że rozumiesz już ich działanie i będziesz w stanie samodzielnie zidentyfikować inne, adekwatne dla twojej sytuacji.

Dobrą i szybką metodą znalezienia tego typu korekt jest zrzucenie pełnej historii transakcji na koncie. Następnie sortujesz je od najmniejszych, do największych. Musisz przeanalizować tylko te największe i najmniejsze, decydując, czy powinny korygować kalkulację oszczędności danego okresu. W ten sposób skupisz się na najwartościowszych transakcjach. To właśnie one mogą istotnie wpłynąć na obraz historii danego okresu. Jeżeli zapomnisz o wprowadzeniu korekt w zakresie mniejszych kwot, zapewne nie będzie miało to istotnego znaczenia dla wiarygodności uzyskanego obrazu.

Jak nad tym zapanować?

Jeżeli wyniki kalkulacji twojej zdolności do oszczędzania nie wypadły zadowalająco, czas na odpowiedź, jak w prosty sposób poprawić swoje rezultaty w tym zakresie.

Najlepszym rozwiązaniem do którego zawsze będę przekonywał jest pełny budżet i regularna analiza jego wykonania. Ale jeżeli nie masz na to czasu, (czytaj: nie jesteś na razie wystarczająco zmotywowany) możesz to robić w inny, prosty sposób. Przedstawię go w kolejnym wpisie, jeszcze w bieżącym tygodniu.

Michał z ZarabiajOszczędzajInwestuj

5 Shares:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You May Also Like